Pasta Party – siła makaronu  Kobieta2010.pl

Pasta Party – siła makaronu Kobieta2010.pl

Sprzęt i psychologiaButy i strój

Pasta Party – siła makaronu

Posiłki na bazie makaronu, ryżu czy pieczywa nie tylko dostarczają węglowodanów gwarantujących wytrzymałość podczas biegania, ale również mają właściwości uspokajające. Nic tak dobrze nie potrafi wyciszyć „gorączki startowej”, jak serwowany na pasta party makaron.

Od początku swojego istnienia człowiek potrafił pożywieniem wprowadzać się w określony nastrój, o czym może świadczyć dobór potraw serwowanych podczas świąt. Zimą są to potrawy „wyciszające” - mak, orzechy, suszone owoce; na wiosnę – „pobudzające”, przygotowane na bazie jaj, mięsa, nowalijek. Nawet babcine lekarstwo na bezsenność, czyli mleko z miodem, wykorzystuje uspokajające właściwości węglowodanów i niektórych aminokwasów z mleka. Nie wspominając o pobudzających właściwościach kawy, czekolady czy alkoholu. W świecie sportu - tak jak armii - od dawna kontroluje się nastrój, stosując dietetyczne sztuczki. Zadbaj o swój komputer pokładowy

Oprócz mięśni głównym odpowiedzialnym za sukces sportowy jest mózg. Ten ważący zaledwie 1,4 kg organ zużywa aż 25% energii przeznaczonej dla organizmu. Oznacza to, że w ciągu minuty dociera do niego 10 litrów krwi, dostarczając mu glukozy, tlenu, witamin i minerałów. W ciągu doby spala on 140 g glukozy. Jest to jedyne paliwo umożliwiające pracę neuronów. Przy przerwach w dostawie, kiedy gwałtownie obniża się poziom cukru we krwi, wszystkie organy “zrzucają się na glukozę”. W trakcie maratonu bardzo często dochodzi do niedożywienia mózgu. Przyczyn może być wiele: zbyt szybkie tempo biegu albo zjedzenie zbyt dużych ilości cukrów prostych w krótkim okresie czasu. Objawia się to zmęczeniem, uczuciem wyczerpania a nawet zasłabnięciem, szczególnie po 20 kilometrze. No dobrze, ale co ma z tym wspólnego pasta party? Otóż oprócz śniadania przed biegiem jest to najważniejszy posiłek, zapewniający paliwo dla mózgu. Skrobia z makaronu oraz warzyw (jeśli są w spaghetti) ulega powolnemu trawieniu. Organizm korzysta z niej zgodnie ze swoim potrzebami, a są one niemałe. W noc przed startem robione są ostatnie porządki i naprawy. Dodatkowo energia zużywana jest do ochrony organów wewnętrznych przed niekorzystnymi skutkami stresu. Jej zapasy (w postaci glikogenu) zostają uszczuplone i mogą być zbyt małe, aby mózg sprawnie pracował. W tej sytuacji potrzebuje on kolejnej porcji energii, tym razem ze śniadania. Oprócz węglowodanów, powinny znaleźć się w nim również produkty białkowe - mleko, chudy ser biały i wędliny. Ale to nie wszystko - porcja białka wzmocni też twego sportowego ducha.

Samopoczucie zależy w dużej mierze od tego, czy w twojej diecie jest więcej uspokajających węglowodanów czy pobudzających białek. Niedawno rozpoczęto na szeroką skalę badania nad wpływem niektórych aminokwasów (cząsteczek, z których zbudowane są łańcuchy białek) na nastrój, zachowanie i odżywianie układu nerwowego. O tym, że ich działanie bywa skuteczne świadczy coraz liczniejsza obecność produktów spożywczych z ich dodatkiem. Przykładem są choćby napoje wzmacniające koncentrację, odżywki dla sportowców czy niemowląt, a nawet jogurty i napoje mleczne. Dieta bogata w białka - szczególnie pochodzące z wołowiny lub wieprzowiny - dostarcza dużych ilości aminokwasów rozgałęzionych, takich jak leucyna, walina, izoleucyna. Ograniczają one dostęp tryptofanu do mózgu i powodują spadek produkcji serotoniny, zapobiegając zmęczeniu. Zawarte są one w wielu żelach dla biegaczy, często też wzmocnionych o kofeinę. Dzięki nim uczucie zmęczenia jest złagodzone, a organizm jest w stanie pobudzenia.

Zupełnie przeciwnie do białek działają na nasze samopoczucie węglowodany (makarony, kasze, pieczywo, warzywa oraz cukry proste np. w postaci słodyczy). Jak wiadomo dieta z przewagą produktów węglowodanowych wpływa na zwiększenie wydzielania hormonu trzustkowego: insuliny. Powoduje ona obniżenie stężenia wszystkich aminokwasów, poza tryptofanem. Ten jak wiadomo bez problemu pokonuje barierę krew-mózg i staje się substratem do produkcji serotoniny. Dlatego taka dieta czy potrawa z węglowodanami ma działanie uspokajające i relaksujące.Sens pasta party

Posiłek ten ma za zadanie obniżenie napięcia i stresu wywołanego startem w maratonie. Jako ostatni posiłek przedstartowy najlepiej spożyć makaron lub ryż z sosem i warzywami. Jeszcze lepiej jeśli ma on niewielki dodatek indyka albo ryb. Węglowodany z makaronu najszybciej pobudzą wydzielanie insuliny, a dzięki niej następuje obniżenie stężenia wszystkich aminokwasów za wyjątkiem tryptofanu (szczególnie dużo zawiera go mięso z indyka). Tryptofan pokona barierę krew-mózg i wywoła produkcję uspokajającej serotoniny. Bardzo istotne jest aby posiłek ten nie dostarczał zbyt wiele tłuszczu. I nie jest ważne, czy będzie on pochodził z sera żółtego, smalcu czy oliwy z oliwek. Tłuszcz spowoduje przekrwienie jamy brzusznej i niedotlenienie mięśni w trakcie wysiłku. Na pasta party można sobie też pozwolić na małe piwo. Chmiel i 20 g alkoholu zmniejszają napięcie nerwowe i poprawiają nastrój. Większe porcje alkoholu nie są wskazane, gdyż powodują odwodnienie organizmu oraz niedotlenienie neuronów.

Potrawy z makaronu polecane są również po takim wysiłku jak maraton. Aby dostarczyły one energii, muszą bazować na bardzo drobnych i miękkich warzywach (lub musach z nich) i rozgotowanych formach makaronu (np. gwiazdki, drobne nitki). Posiłek taki trzeba zjeść po 2-3 godzinach od skończonego maratonu. Pełna sprawność układu pokarmowego wraca w ciągu 24 godzin od wysiłku. Wtedy potrawy z makronu, warzyw i mięs warto jeść co 3 godziny aby organizm wrócił do formy.

Projekt i realizacja: direktpoint

4.5 5 15